sobota, 26 kwietnia 2014

Skrzynia mojej Zosieńki

Witajcie

W grudniu kupiłam za przysłowiowe 30 zł skrzynię wyglądała paskudnie, ale ja wiedziałam,  że zrobię z niej coś ładnego.Najpierw szlifowanie, później szpachlowanie dziur po kornikach, malowanie, ozdabianie, musiałam zamówić wieko do niej bo to które dostałam nadawało się jedynie do pieca.
Wyszła, stoi u mojej córci w pokoju .

Tak wyglądało moje zakupione cudeńko :)


A tak po mojej renowacji






Wiem że daleko jej do ideału który chciałabym osiągnąć, ale na dzień dzisiejszy jest moim udanym "dziełem".



wtorek, 15 kwietnia 2014

Kolejny konik znalazł swój dom

Witajcie

Mój konik miał juz pierwszą profesjonalną sesję zdjęciową :)
Lecz chowa się na tle tych pięknych, słodkich maluszków. 
Pozdrawiam Was słonecznie bo na dworze zimno i brrr...

niedziela, 23 marca 2014

Serduszko dla księżniczki

Witajcie

Koleżanka zamówiła serducho dla swojej małej córeczki, wyszedł mi taki słodziak, mam nadzieję, że będzie się podobało.



środa, 19 marca 2014

Sto lat Tobiku :)

TOBIK -  to piesio rasy  shih tzu należy do  mojej mamy, niedługo mały łobuz będzie miał roczek. Dla niego i jego pańci też mała niespodzianka. Jeszcze raz sto lat mały rozrabiako :)

Chcę wiosny....

Chociaż zima w tym roku ( na śląsku  )nie dała nam w kość, ja już tęsknię za wiosną..  zieloną trawką,  listkami,  słoneczkiem..... Pogoda od kilku dni typowo barowa, przygotowałam parę ozdóbek na zbliżające się kolorowe Święta Wielkanocne, wtedy już będzie pięknie i kolorowo, a ozdóbki musza poczekać w szufladzie 3 tygodnie :)


środa, 26 lutego 2014

Zainspirowana pomysłem

Na stronie "Stary kredens" znalazłam przecudny tarczowy telefon zrobiony metodą decoupage, ZAKOCHAŁAM  się w nim, pomyślałam ... przecież to chyba nie jest trudne muszę spróbować

Rozpoczęłam poszukiwania starego telefonu, myślałam że to będzie pestka,kiedyś każdy przecież taki miał, pytałam rodziny znajomych wszyscy  mówili "wyrzuciłem". Z pomocą przyszedł mi mój szef , u którego  na strychu na pewno nie jedną fajną rzecz mogłabym znaleźć.

Pomalowałam,  zrobiłam transfer , później nakleiłam papier decoupage i tadam.... wyszedł jestem z niego dumna i zajmuje miejsce w przedpokoju na stoliczku

Tak wyglądał przed transformacją ( niestety nie zrobiłam zdjęcia przed ale wyglądał dokładnie tak samo różnił się tylko kablem od słuchawki )


 A teraz ten sam w innej szacie 













sobota, 15 lutego 2014

Bieguniaste koniki - pamiętają wszyscy

Jako dziecko, bawiłam się konikiem na różne sposoby - służył nie tylko jako huśtawka w pokoju. 
Był okres, kiedy bieguniasty był najlepszym przyjacielem innym razem nieokiełznanym rumakiem.
Bieguniasty był niezwykle cierpliwy i ze stoickim spokojem przyjmował kolejne litry wstrzykiwanej wody, gdy przyszła faza zabawy w…lekarza.
Dzisiaj zrobiłam parkę koników, które znalazły już właścicielkę, będą służyć jako rekwizyt w studiu 
zdjęciowym u Pani Mariolki, mam nadzieję, że ze słodkimi maluszkami będą prezentować się ładnie :)