sobota, 15 lutego 2014

Bieguniaste koniki - pamiętają wszyscy

Jako dziecko, bawiłam się konikiem na różne sposoby - służył nie tylko jako huśtawka w pokoju. 
Był okres, kiedy bieguniasty był najlepszym przyjacielem innym razem nieokiełznanym rumakiem.
Bieguniasty był niezwykle cierpliwy i ze stoickim spokojem przyjmował kolejne litry wstrzykiwanej wody, gdy przyszła faza zabawy w…lekarza.
Dzisiaj zrobiłam parkę koników, które znalazły już właścicielkę, będą służyć jako rekwizyt w studiu 
zdjęciowym u Pani Mariolki, mam nadzieję, że ze słodkimi maluszkami będą prezentować się ładnie :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz