Jako dziecko, bawiłam się konikiem na różne sposoby - służył nie tylko jako huśtawka w pokoju.
Był okres, kiedy bieguniasty był najlepszym przyjacielem innym razem nieokiełznanym rumakiem.
Bieguniasty był niezwykle cierpliwy i ze stoickim spokojem przyjmował kolejne litry wstrzykiwanej wody, gdy przyszła faza zabawy w…lekarza.
Dzisiaj zrobiłam parkę koników, które znalazły już właścicielkę, będą służyć jako rekwizyt w studiu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz